Koszerny seks Mossadu
Dodane przez religioznawca dnia 22/10/2010
Agentki Mossadu, których tajne misje mogą wymagać uciekania się do sztuczek w alkowie, dostały błogosławieństwo rabina z Tel Awiwu, Ariego Szwata - zauważa "Polska The Times".

Czytaj dalej...

Rozszerzona zawartość newsa

Koszerny seks Mossadu

    Agentki Mossadu, których tajne misje mogą wymagać uciekania się do sztuczek w alkowie, dostały błogosławieństwo rabina z Tel Awiwu, Ariego Szwata - zauważa "Polska The Times".

W swojej opublikowanej przez Instytut Tsomat pracy o wiele mówiącym tytule "Nielegalny seks dla dobra bezpieczeństwa narodowego", rabin interpretuje żydowskie prawo religijne, uznając, że agentka, która uprawia seks z inwigilowaną osobą, służy wyższemu dobru, w związku z czym może być rozgrzeszona - odnotowuje gazeta.

Rozważania rabina przyciągnęły uwagę całego świata. Uznał bowiem również, iż w nieco innej sytuacji znajdują się zamężne agentki. Zdaniem Szwata, jeśli dobro misji wymaga zaangażowania mężatki, jej mąż powinien się z nią rozwieść, a po zakończeniu misji, ponownie poślubić. "Po akcie seksualnym (agentki z osobą, nad którą ona pracuje) jej mąż będzie mógł przyjąć ją z powrotem" - napisał rabin. O tym więcej w publikacji "Polski The Times".