Przedziwny krzew
Dodane przez Ana dnia 23/09/2010
Każde meksykańskie dziecko zna historię objawień Matki Boskiej z Guadalupe, ale nie wszyscy słyszeli o przedziwnym krzewie, który rośnie w klasztorze Świętego Krzyża w Querétaro, ani o tym, że właśnie tam ukazał się święty Jakub, patron Hiszpanii.

Czytaj dalej...

Rozszerzona zawartość newsa
Przedziwny krzew

Każde meksykańskie dziecko zna historię objawień Matki Boskiej z Guadalupe, ale nie wszyscy słyszeli o przedziwnym krzewie, który rośnie w klasztorze Świętego Krzyża w Querétaro, ani o tym, że właśnie tam ukazał się święty Jakub, patron Hiszpanii.

Miasto Querétaro zostało założone w XV w. n.e. przez Indian Otomi. 25 lipca 1531 r. miała tu miejsce ważna bitwa pomiędzy wojskami hiszpańskimi a Indianami. W trakcie walk nagle niebo zasnuło się czarnymi chmurami, które całkowicie przykryły słońce. Wówczas przerwano bitwę i zarówno Hiszpanie, jak i Indianie, spojrzeli w niebo. Obie zwaśnione strony ujrzały ten sam niezwykły widok: na tle ciemnych chmur, w miejscu słońca, pojawił się ogromny krzyż, a chwilę później tuż obok niego ukazał się święty Jakub na białym koniu. Hiszpanie byli niezwykle przejęci i wzruszeni, gdyż święty Jakub jest patronem ich kraju. Natomiast dla Indian Otomi był to wyraźny znak, by zaprzestali walk z Hiszpanami i przyjęli wiarę chrześcijańską. Ich dowódca, Conin, przyjął chrzest i to samo nakazał swojemu ludowi.

Indianie wykonali kopię krzyża, który zobaczyli na niebie i ustawili ją na wzgórzu, gdzie odbyła się pamiętna bitwa. Później wybudowano tam małą kapliczkę, a następnie kościółek, który z czasem znacznie rozbudowano. Taka jest legenda powstania zakonu Świętego Krzyża w Querétaro, do którego przyjeżdżali franciszkanie z Hiszpanii, by przez dwa lata przygotowywać się do prowadzenia misji chrystianizacyjnych na nowopodbitych terenach.

Jednym z zakonników, który przybył do Mezoameryki, by nawracać Indian, był Antonio de Márgil de Jesús. Pracował on przez 14 lat w wielu krajach, m.in. w Hondurasie, Salwadorze, Nikaragui, Kostaryce i oczywiście w Meksyku, gdzie nawracał Indian z Dżungli Lacandońskiej. Zakonnik ten był niezwykłym człowiekiem, a słynął głównie z tego, że bardzo szybko chodził i potrafił pieszo pokonywać bardzo duże odległości w nieprawdopodobnie krótkim czasie. Kiedy w 1697 r. przybył do klasztoru Świętego Krzyża, wbił w ziemię w klasztornym ogrodzie swoją laskę, która była jego niezbędnym rekwizytem podczas dalekich wędrówek. Po pewnym czasie z laski zaczęły wyrastać gałęzie, a potem liście i kolce.

Obecnie Querétaro liczy około 800 tysięcy mieszkańców i jest uznawane za jedno z piękniejszych miast środkowego Meksyku. Jest tam czysto, bezpiecznie i dlatego coraz więcej mieszkańców ogromnego miasta Meksyk przenosi się właśnie do malowniczego Querétaro. Będąc w Meksyku, warto tam wstąpić choćby na jeden dzień i na własne oczy zobaczyć krzew z kolcami w kształcie krzyża, przepiękną starówkę wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO czy XVIII-wieczny akwedukt górujący nad panoramą miasta. Przy okazji można też zwiedzić ruiny stolicy Tolteków – Tuli, które oddalone są od Querétaro o 2,5 godziny jazdy.

Idzi w ślady autora artykułu, Anay i napisz swój...