Forum ˇ Przypowieści wschodnie ˇ Apokryfy ˇ Pomoc Piątek, Czerwiec 05, 2020
Menu Główne
 Strona Główna
 
Forum
 Czat   

 
Redakcja
 
Kontakt
Religie
 Chrześcijaństwo
 Islam
 Judaizm
 Hinduizm
 Buddyzm
 Konfucjanizm
 Taoizm
 Szintoizm
 New Age
Na Forum
Najnowsze Tematy
Witajcie
Portal randkowy - os...
Robert Wójtowicz
panic and worry cons...
Spawanie i klejenie ...
Najciekawsze Tematy
Codzienne badanie... [54]
sztuczki demonów [19]
witajcie:) [12]
KIEDY urodził się... [12]
Miłość Boga w Sta... [11]
Zobacz Temat
Moja Religia - Forum publiczne | Inne | Ciekawy artykuł
Autor sztuczki demonów
merkaba
Użytkownik

Postów: 67
Data rejestracji: 01.08.10
Dodane dnia 03/10/2010
Każdy człowiek - choć tego nie czuje, jest stale pod działaniem świata nadprzyrodzonego, a więc: Świętych, Duchów Jasnych lub bardzo Jasnych, albo duchów marnych, bardzo marnych, złych, a wreszcie szatanów r12; zależnie od tego, ku którym jego wola się skłania.

Demon czyli Szatan, jest dawnym Aniołem i jako taki, posiada najwyższe możliwości r12; ale w odwróconym od Boga kierunku.

Miłość, przeciwstawia nienawiść, dobru - zło, pokorze r12; pychę, ufności r12; rozpacz, nadziei r12; ostateczne zwątpienie.

Rozporządza pełnym rozumieniem ducha doskonałego z tym, że świadomości dobra nie może i nie chce spożytkować. Jego siła jest tylko w złym. Ma pełną świadomość wielkości i mocy Bożej i pamięta niebiańską szczęśliwość. Doznał sprawiedliwości Bożej r12; i nienawidzi jej.

Nie kocha także zła - bo niczego kochać nie może. Jest pysznym, a musi ulegać woli Najwyższego, która ogranicza i do pewnego tylko stopnia dopuszcza jego działanie. Niewypowiedziane cierpienie sprawia mu myśl o doskonałości Bożej, o której wie, a sądzi równocześnie, że ją podkopie pełnieniem zła - którego nienawidzi też. Nie ma w nim miejsca na żadne inne uczucie. Nienawidzi własnej nienawiści, tak, jak nienawidzi samego siebie. O straszliwej sile tej nienawiści nic nie może dać pojęcia, tak samo, jak o rozmiarze jego cierpienia. Wie też, że cierpieć będzie przez całą wieczność, że nie może być dla niego ratunku. Ma pełną świadomość zła i własnej winy wobec Najwyższej Potęgi, a przecież rad by, z zemsty i nienawiści, całą ludzkość ściągnąć w bezdeń cierpień i nieszczęścia, w jakiej sam od wieków i na wieki się męczy. Całą moc swego potężnego działania wytęża w tym kierunku. Gdyby jednak ludzie wiedzieli, jak bezgraniczną pogardę czuje dla człowieka, który mu uległ! Jak go nienawidzi za jego słabość, nikczemność, uległość i głupotę! Jakże okrutnie r12; gdy tylko cel swój osiągnie r12; znęca się potem nad duszą. Demon bowiem przed Obliczem Boga z lęku jest sprawiedliwy, wobec człowieka jednak żadna sprawiedliwość go nie wiąże.

Istnieją wśród demonów duchy potężniejsze i słabsze. Bardzo rozległa hierarchia jest w tym świecie ciemności. Każdy szatan ma swój odmienny charakter, swoją specjalność. Najczęściej jest przedstawicielem jakiejś jednej namiętności, jest jakby ministrem piastującym odmienną tekę Zła i ma na swoje usługi cały departament wyszkolonych i oddanych podwładnych.

Bardzo rzadko i tylko w wyjątkowych wypadkach, szatan sam osobiście, jeśli tak można powiedzieć r12; pracuje nad zgubą jakiejś duszy. Zwykle, gdy sobie czyjąś duszę upatrzy, posyła najpierw duchy mamę, aby mu niejako przygotowały grunt. Po nich wysyła mocniejsze i coraz gorsze, i dopiero w chwili, gdy człowiek jest najsłabszy i najbardziej chwiejny, zbliża się do jego duszy sam.

Jest to moment, w którym człowiekowi pierwszy raz przychodzi np. myśl o zbrodni. Jedna krótka chwila r12; błysk r12; i szatan znowu się cofa. Człowiek jest zaskoczony, przerażony, pozbawiony na czas pewien orientacji. Prostym odruchem strachu gotów się w takiej chwili cofnąć r12; aż po myśl o Bogu... Do tego nie można dopuścić. Zadaniem duchów marnych będzie tym razem szybkie osłabienie wrażenia, które wywołała podsunięta przez szatana myśl. Jeśli człowiek da im posłuch, po pewnym czasie zacznie bagatelizować wrażenie, wywołane myślą o zbrodni, czasem nawet z niej kpić i powoli r12; tym właśnie narzuconym podejściem do sprawy r12; rozbrojony i pozbawiony czujności r12; zaczyna do myśli tej nawykać. Kiedy więc szatan zbliży się do niego po raz wtóry z gotowym już planem zbrodni, zastaje człowieka tak oswojonego z tą możliwością, że nie zachodzi już obawa odruchowego odwrotu. Zrobiwszy swoje, szatan cofa się znowu, zostawiając teraz duszę pod stalą opieką całej gromady duchów złych. One to, jak termity, pracowicie a nieznacznie podkupują fundament, drążą wewnętrznie całą budowlę moralności człowieka, póki nie legnie w gruzach.

Tylko w wypadkach, gdyby groziło niebezpieczeństwo, że człowiek przecież się opamięta i otrząśnie, jeżeli zaczyna się wahać niepokoić, jeżeli zatruwane sumienie r12; przez jakiekolwiek działanie czy wpływ r12; przychodzić zaczyna do głosu r12; szatan zjawia się po raz trzeci. Jeśli trzeba, dobiera sobie wtedy do pomocy szatanów o innych specjalnościach, zwołuje całe czeredy duchów złych i przypuszcza atak generalny.

Gdy na skutek czyjejś modlitwy, czy innego działania przez łaskę, spotka szatana porażka, cierpi on tak, jak cierpią Duchy Jasne, gdy widzą upadek człowieka, który dotąd z opieki ich korzystał. Cierpią z szatanem wszystkie wplątane w ten spisek złe duchy. Szatan, któremu się gra nie powiodła, traci na swej sile tak samo, jak Święty zyskuje większą chwałę w Niebie, gdy pomoże komuś wydźwignąć się z grzechu.

Jeżeli w owym generalnym ataku szatan opanuje człowieka, przez jakiś czas jeszcze, aby go w grzechu umocnić, stwarza mu warunki życia możliwie sprzyjające rozwojowi zła. Dopiero gdy człowiek przekroczy pewną granicę, spoza której nie umie się już najczęściej wycofać r12; szatan odstępuje go i oddaje na pastwę rozpaczy i samotności. Dobre duchy dawno go już opuściły, a złe widząc, że im się już i tak nie wymknie, dręczą bez miłosierdzia bezbronną, zdaną na ich łaskę i niełaskę ofiarę, tak jak przez całą wieczność dręczyć ją będzie potem myśl o dobrowolnym upadku, w zestawieniu z jasną świadomością, że tylko od jej woli zależał wybór innej, do prawdziwego i wiecznego szczęścia prowadzącej drogi.

Każdy grzech śmiertelny r12; pierwszy błysk grzesznej myśli r12; pochodzi więc wprost od Szatana. Duchy złe i mamę rozdmuchują ją tylko w człowieku. Przez ich działanie, szatan, o ile go człowiek na czas nie odepchnie, osłabia w nim coraz bardziej dążenia duchowe na korzyść spraw materii. Każe złym duchom rozpętywać w nim żądzę użycia, utwierdzać go w pragnieniu rafinowanego komfortu dla ciała, podsycać ambicję, pchać niepowstrzymanie w nieograniczone jakoby możliwości doskonalenia techniki wszelkiego gatunku r12; byle mu tylko nie zostawić czasu na myśl o duszy. Demon, jako motor i koncentracja wszelkiego zła, nie pozwoli spocząć człowiekowi, tak samo zresztą, jak sam nigdy już nie zazna spokoju.

Raz jeszcze r0;osobiście" jawi się Szatan przy człowieku, którego uważa za swego. Czasem zdarza się, że największy grzesznik w ostatniej chwili życia opamięta się jeszcze. Przerażony własną winą, gotów wszystko odwołać, wszystko cofnąć, gotów żałować i przepraszać. Wtedy szatan r12; nie chcąc dopuścić swej ofiary do aktu doskonałego żalu, który mógłby całą jego robotę przekreślić r12; robi ostania próbę. Chce człowieka w tej rozstrzygającej chwili pogrążyć w rozpaczy, w zwątpieniu w łaskę Bożą, chce mu, jak topielcowi, przywiązać u szyi najcięższy kamień grzechu przeciw Duchowi Świętemu, aby go zgubić ostatecznie.

A jeśli mu się to nawet nie uda, jeśli człowiek wzbudzi w sobie żal doskonały, lub odprawi spowiedź, szatan w dużej mierze cel swój r12; opóźnienie przyjścia Królestwa Bożego na ziemię r12; osiągnął już i tak, niestety! Całe życie tego człowieka zostało zmarnowane, wiele dobrych możliwości zniszczył w sobie, zły przykład zrobił swoje, a duszę jego czeka ciężka r12; wieki i wieki czasem trwająca r12; męka oczyszczenia.

ZŁE DUCHY, są to potępione dusze ludzi wysoko ongiś przez Boga obdarzonych. Są też dlatego może i silne w swym działaniu, jeśli wyczują w człowieku najlżejszą choćby, dobrowolną skłonność ku złemu. Także, gdy ktoś się bardzo zastanawia, którą obrać drogę, najchętniej wtedy służą mu wygodną radą, korzystając w ten sposób z jego chwiejnością.

Duchy złe, jako duchy wyższe w swoim złym gatunku, działają świadomie, umiejętnie, celowo r12; ale podobnie jak szatan, rzadko kiedy zajmują się słabym i łatwo ulegającym człowiekiem. Zostawiają go duchom marnym, lub bardzo marnym, które sobie z nim łatwo poradzą, przekazując go duchom coraz niższym, aż do poziomu, gdzie się tak czy owak staje sługą demona.

Zły duch działa więc najczęściej w pobliżu ludzi mocnych, zdolnych, o dużych możliwościach, ludzi, którzy raz we władzę mas się oddawszy, mogą zdziałać wiele złego na świecie, a tym samym pracować z nim razem dla królestwa ciemności. Jakże umiejętnie, z jaką znajomością psychologii, skłonności i dziedzicznych obciążeń, umie zły duch zdobywać takiego człowieka! Jakże mu wtedy pomaga, jakże o niego dba, jakże mu wszelkie przeszkody potrafi z drogi usunąć!

Tym też niejednokrotnie można sobie tłumaczyć fakt, że ludziom złym, zazwyczaj tak dobrze powodzi się na świecie. Klechdy, legendy, podania i bajki zawierają czasem o wiele więcej w poezji przybranej prawdy i mądrości, niż się na pozór zdaje. Owym często w bajkach spotykanym człowiekiem, który w zamian za oddanie diabłu duszy wzbogacił się niespodzianie, jest każdy brudny spekulant, każdy wyzyskiwacz, każdy zresztą, kto nieczystą i nieuczciwą drogą zdobył swój majątek. Myli się taki, sądząc, że to swojemu sprytowi, r0;szczęśliwej ręce", czy szczęśliwej koniunkturze jedynie, zawdzięcza powodzenie. Jedni, z własnej winy i dobrowolnego zaniedbania, nie zdając sobie jasno sprawy, komu służą i sądząc, że robią to właśnie czego sami pragną r12; idą tam, dokąd ich zły duch prowadzi, inni r12; świadomie i z wolnego wyboru źli, r12; robią wszystko, co im zły duch podsuwa, w przekonaniu, że będzie im za to nadal i we wszystkim jednakowo pomocny.

Na opiekę złego ducha liczyć mogą jednak ludzie tylko do chwili spełnienia tego, czego od nich piekło żądało i do czego ich mogło użyć. Zepchnięci niżej pewnego poziomu, skąd zazwyczaj już nie umieją się wydźwignąć, stają się najnędzniejszymi sługami ciemnych sił na wieczność całą!

Tak więc człowiek zły, który twierdzi, że go żadne wierzenia nie krępują, ani żadne więzy nie wiążą, że jest wolny i r0;swój" r12; dawno już stał się niewolnikiem najokrutniejszego pana!

Zły duch, w którego mocy się znajduje, zaciera w nim wszelką myśl o życiu przyszłym, umacnia fałszywe przekonanie, że ze śmiercią wszystko się kończy, aby ofiara, przerażona tym, co ją czeka, nie wyrwała mu się w ostatniej chwili. Gdy taki człowiek na czas przypomniał sobie, że stworzyła go Moc Najwyższa dla ważnego celu, że życie jest tylko przedsionkiem lepszego świata, próbą, zawiłą nieraz zagadką, którą tylko dobra wola może rozwiązać, i że nie wolno gwałcić zuchwale i bezmyślnie praw tej Najwyższej potęgi, ^ by nie doznać potem jej sprawiedliwości, r12; jakże by się rozpaczliwie wyrywał i bronił!

Niestety, zasłona, którą pozwolił sobie rozwiesić przed oczyma, jest tak gęsta, że jedynie już tylko bardzo wielki świadomy wysiłek z jego strony, może ją usunąć.

DUCHY MARNE czy BARDZO MARNE, są to najniższe potępione dusze ludzi mało uposażonych, którzy z lenistwa, tkwiąc za życia w mdłej przeciętności, z własnej winy i woli, przez zaniedbanie otrzymanych darów, nie tylko nie doszli do właściwego sobie poziomu doskonałości, ale całe życie pełniąc bierne zło, najmniejszego nawet trudu nie zadali sobie w tym kierunku. Świadomość ich i działanie jest bardzo ograniczone i są dlatego r12; jeśli to można tak określić r12; nieodpowiedzialne. Jest w ich działaniu coś przypadkowego, toteż człowiek, który pozwoli im się opanować jest pełen wewnętrznego niezdecydowania i niejasności. Czasem całe gromady takich marnych opiekunów skupiają się przy jednym człowieku, a ponieważ działanie ich bywa różnorakie, wywołują w duszy rozbieżność pragnień, pojęć i dążeń.

One też są tymi, które gdy głos sumienia wyraźnie się w człowieku odezwie, podszeptują mu pozornie rozsądne, trzeźwe i rzeczowe odpowiedzi, oraz - idące po linii najmniejszego oporu r12; usprawiedliwienia wątpliwych, czy drażliwych kwestii.

Zatem duchy mamę automatycznie niejako ściągają coraz niżej tego, kto nie ma dobrej woli ku dobremu, kto nie pragnie się doskonalić, a więc kto nieustannie się cofa. W świecie duchowym ruch jest tak samo obowiązującym, jak w życiu fizycznym. Kto się nie dźwiga, ten musi opadać. Duchy marne są w tym niewidzialnym świecie czymś w rodzaju wodorostów, gdyż choć wątłe na pozór, mogą kogoś spętać i obezwładnić bez ratunku, przyczyniając się do jego zguby. Nie robią tego nawet z pełną świadomością jak szatan, czy duchy złe, tylko na skutek swej marnej natury, tak samo jak człowiek o słabym i lichym charakterze, który nie umiejąc wpływać dodatnio na swe otoczenie, spycha je w stan bierności i tym samym mu szkodzi.

Duchy złe i mamę są też tymi, które najczęściej, w jakikolwiek sposób kontaktują się z ludźmi przy seansach spirytystycznych, choć czasem przychodzą też i dusze pokutujące.

Wszystkie te duchy cierpią i szukają bez ustanku wytchnienia. W chwili uzyskania kontaktu z człowiekiem i póki ten kontakt trwa r12; nie czują swego cierpienia. Chcąc ten moment możliwie przedłużyć, skwapliwie odpowiadają na wszystkie zadawane im w czasie seansu pytania. Duchy złe, z pełną świadomością wprowadzają wtedy ludzi w błąd, mamę zaś, których świadomość jest ściśle ograniczona, mówią co bądź i starają się byle czym ludzi zainteresować, byle tylko jak najdłużej odczuwać ten rodzaj kontaktu z żywymi, który im przyniósł ulgę i wytchnienie.

W bardzo rzadkich wypadkach przychodzą na seanse duchy jasne, ale obecności ich nigdy nie można być pewnym, gdyż zły duch może sobie podstępnie nadać pozory ducha jasnego. Jeżeli więc ktoś przez seanse chce poznać tajemnice tamtego świata, może być łatwo wprowadzony w błąd.

Jest inna droga uzyskania kontaktu z zaświatom: gorące, prawdziwe, wyłączne pragnienie poznania, połączone z wytrwałą modlitwą, zawsze znajdzie odzew. Czy to przez odczuwanie wewnętrzne, czy przez znak zewnętrzny, przyjść może odpowiedź, byle pragnienie było czyste, mocne i całkowite.

Mylą się ci, którzy twierdzą, że cierpienia ich duszy nie będą ich własnymi cierpieniami. Ludzie ci chcą dla własnej wygody wmówić w siebie, że zatracą po śmierci poczucie tożsamości człowieka z cierpiącą, czy radującą się duszą. Mówią, że tak jak ich nie obchodzi wieczna nagroda, którą nie oni, tylko jakaś obca im świadomość będzie przeżywała r12; tak samo nie mają zamiaru, ze strachu przed cudzym niejako cierpieniem,

odmówić sobie w życiu czegokolwiek.

Osobowości swej człowiek nie zatraci nigdy. Będzie wiedział na całą wieczność, kim był r12; a więc kim jest r12; jaka spotkała go nagroda, lub za co cierpi. Motyl może nie pamiętać, że był gąsienicą, chrabąszcz, że był pędrakiem, nieśmiertelna dusza jednak wie i pamięta wyraźnie, że jest tą samą osobowością, tym samym r0;ja", którym była w człowieku.

Tak jak nikt człowieka nie pytał, czy godzi się na istnienie, tak go nikt pytać nie będzie, czy chce ponieść konsekwencje tego, że był. Poniesie je tak, czy tak. Raz stworzony, nie wycofa się z r0;obiegu", gdyż tak jak śmierć doczesnego ciała, tak wieczne życie nieśmiertelne jego duszy, są nieuchronnym następstwem zaistnienia człowieka.

Są ludzie, którzy twierdzą, że jeżeli pełnili w życiu zło, musiało to widocznie być ich przeznaczeniem. Nic bardziej fałszywego! Przeznaczenie r12; to jakość i ilość Mocy, którą człowiek otrzymał od Boga. Moc tę wedle własnego wyboru, może zużytkować dla dobra lub zła.

Na tym właśnie polega wolna wola!

Dusza zaczyna swą dalszą drogę nie od punktu, na jakim zaskoczyła ją śmierć, ale z najłaskawszego przyzwolenia Boga, zacznie ją od poziomu najwyższej doskonałości, do jakiej doszła za życia. Stać się to może jednak wtedy tylko, gdy suma wysiłków woli człowieka ku dobremu, przekraczała w chwili śmierci sumy jego świadomych upadków i o ile nie umarł w grzechu śmiertelnym.

Tylko Boża Sprawiedliwość i wszechwiedza może z matematyczną ścisłością przeprowadzić takie obliczenie i tak je właśnie przeprowadza!

Niektórzy ludzie w możliwości reinkarnacji dopatrują się mądrości i Sprawiedliwości Bożej.

REINKARNACJI NIE MA NA TEJ ZIEMI

Dusza już nigdy nie wraca w innym ciele na ziemię. Każdy człowiek w ciągu jednego życia może i powinien spełnić to, czego od niego Bóg oczekuje, tzn. świadomie spożytkować wszystką otrzymaną moc, dla uzyskania przeznaczonego mu stopnia szczęśliwości wiecznej. Bez względu na stanowisko społeczne, zdolności, czy kompletny ich brak, bez względu na zdrowie, kalectwo, otoczenie, środowisko, okoliczności i warunki, ma człowiek obowiązek, w miarę przyznanych mu możliwości, pełnić dobro.

Tylko różnicą obdarzeń reguluje się różnica Bożych wymagań. Od nikogo nie zażąda Bóg więcej ponadto, co człowiek może Mu dać. Każdy jednak ma Mu dać wszystko co może! Zatem najwięcej winien Bogu człowiek zdolny, zdrowy i bogaty r12; najmniej upośledzony i biedny. Nawet kretyn otrzymuje dość światła r12; choćby jeden błysk świadomości r12; by mógł, jeśli go dobrą wolą podchwyci, zdobyć bez Czyśćca ów przeznaczony mu od wieków, najwyższy, r12; a ściśle do pojemności jego ducha przystosowany, r12; stopień szczęśliwości wiecznej.

Nigdy potępienie żadnej duszy nie leżało w planie Bożym.

Bóg r12; jako że jest Wszechwiedzący r12; wie wprawdzie naprzód, która dusza będzie kiedyś, wedle własnowolnych uczynków, a więc z własnego wyboru, zbawiona, czy potępiona r12; owa świadomość Boża w żadnym jednak stopniu na wolną wolę człowieka nie wpływa.

Przedwieczny plan Boży ustalił jasno i niezachwianie, na jakiej wysokości Nieba r12; jakie niektóre dusze głosić mają Jego chwałę. Dając każdej nowo stworzonej duszy wszystkie odpowiednie uposażenia, łaski i całą potrzebną moc r12; przeznaczył jej już tym samym to a nie inne miejsce w Niebie, żądając od niej w zamian tego a nie innego tonu w orkiestrze Swojej chwały. Od wyboru jednak człowieka zależy, czy jego dusza będzie właśnie tą, która weźmie ów brakujący. Bogu potrzebny, a sobie przeznaczony ton.

Bóg daje szansę każdej duszy, ale nie może swoich boskich planów i swoich wiecznych celów uzależnić od tego, jak działający z wolnej woli człowiek postąpi Bez względu na to jednak, dla każdej duszy jest od wieków przygotowane miejsce w Niebie.

Gdy przez świadomy wybór zła, dusza właściwego i dostępnego sobie szczytu osiągnąć nie zechce r12; zostaje potępiona i znajdzie się w głębokości Piekła, odpowiadającej mrokiem i męką r12; światłości i szczęściu, które odepchnęła. Osiągnie zatem i ona swój punkt szczytowy, ale w odwróconym od jasności kierunku, jakby opacznie w wodzie odbity szczyt górski, który im wyższy jest w rzeczywistości, tym niżej szukać go trzeba w odbiciu.

A Bóg, jako że jest Wszechmogący, na miejsce potępionej duszy stwarza inną, w tym samym stopniu uposażoną, mającą te same możliwości po to, by Mu kiedyś tamto puste, od wieków na taką duszę czekające miejsce, wypełniła sobą. Nie może bowiem zabraknąć ani jednego dźwięku w wielkiej symfonii dusz, mających głosić chwałę Bożą na wieki!

Dusza stanąwszy na swym najwyższym poziomie, nic nie wie o istnieniu Kręgów wyższych. Pojęcie szczęścia rozleglejszego nad to, które j przeżywa, przechodzi jej rozumowanie. Widzi natomiast wszystkie kręgi pod sobą. Może w nich działać i pomagać, tak, jak może wstawiennictwem swym przed Bogiem, wspierać za Jego zezwoleniem, dusze w Czyśćcu cierpiące i ludzi na ziemi.

Tak jak dawniej oczy dała rozróżniały światła, kształty i kolory, tak samo teraz, na sposób duchowy, widzą oczy duszy wszystko, co się dzieje w świecie Ducha.

Poznają dusze krewnych i znajomych, a poznają je łatwo, bo dusza dla duszy jest tym, czym człowiek dla człowieka. Każda zachowuje swój kształt, barwę i właściwości

Dusze ludzi, którzy mieli dążenia tej samej wysokości, będą razem w danym Kręgu Nieba. Nie sam poziom umysłowy, nie tylko krew i uczucia, jakie za życia serca ich łączyły r12; ale przede wszystkim dążenia duchowe, będą o tym decydować.

Stopień miłości Boga, napięcie woli, z jaką ku Niemu dążyły, ilość i jakość wyrzeczeń, poświęceń i ofiar złożonych Mu za życia r12; oto jedyne braterstwo, pokrewieństwo, spójnia, którą można tak silnie z drugą duszą się złączyć, aby ją nawet w wieczności odnaleźć.

Rozłąka dusz ludzi kochających się na ziemi r12; gdyby im wypadło w dwóch innych Kręgach trwać przez wieczność całą r12; nie będzie żadnej z nich mąciła pełni doznawanego szczęścia. Szczęście duszy bowiem polega tylko i wyłącznie na jej stosunku do najwyższej Doskonałości i tylko pod tym kątem może patrzeć i odczuwać. Zatem pobliże duszy, w której miłość Boża nie byłaby rozżarzona do tej samej potęgi, sprawiłoby jej tylko ból, udrękę i niepokój.

A szczęście wieczne musi być zupełne!

Spojrzenie duszy zbawionej na ziemię, jest przenikające, jak promienie Roentgena. Poprzez materię dostaje się ono do duszy żywego człowieka i widzi ją taką, jaką naprawdę jest. Oczy duszy mają wtedy nieograniczony wgląd w taką drugą duszę. Spojrzenie to jest wtedy pozbawione wszelkich naleciałości uczuciowych, wszelkiej tendencji. Nie można się już co do nikogo łudzić, nikogo przeceniać albo nie doceniać, nikogo sądzić fałszywie. Niedoskonałe ziemskie uczucia nie mącą już i nie zaćmiewają tego spojrzenia. Dusza zbawiona r12; o ile jej Bóg na spojrzenie takie zezwoli r12; wie wszystko o duszy żywego.

O ile człowiek popełniając samobójstwo działał w zamroczeniu r12; a zatem o ile nie jest w pełni za czyn swój odpowiedzialny r12; dusza jego, dzięki doskonałej Sprawiedliwości Bożej, nie będzie potępiona na wieki.

Musi jednak w żałośnie bolesnym, a bezużytecznym dla swej przyszłej szczęśliwości opuszczeniu, odczekać taką ilość lat, jaka jeszcze człowiekowi do naturalnej śmierci brakowała. Potem dopiero przystąpi do odrabiania należnej jej i właściwej kary.

Samobójca zatem od żadnych cierpień nie ucieka i nic na czasie nie zyskuje. Zamienia tylko mniejszy znajomy już ból na niepojęcie sroższy i nowy, przekreśla niektóre zdobyte do tej pory zasługi, dodaje dobrowolnie do przetrwanych już trosk doczesnych i do przyszłych mąk czyśćcowych (lub wiecznych!) owe brakujące mu do śmierci lata, pełne na pewno gorszych cierpień od tych, przed którymi chciał umknąć.

http://www.taw1.republika.pl/horak.html
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
Ana
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 21
Data rejestracji: 20.09.10
Dodane dnia 03/10/2010
Czy to przypadkiem nie jest fragment z książki "Święta Pani" ? smiley kiepska książka smiley


Przebudzenie

"Niemowlę kruche delikatne i bezbronne
mimo wszystko już żyjące
przebudza się bardzo spokojnie
z czasem dając znać o sobie
jestem i to dla minie teraz najważniejsze
ono oddycha Twoim powietrzem
"....
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
merkaba
Użytkownik

Postów: 67
Data rejestracji: 01.08.10
Dodane dnia 03/10/2010
czemu kiepska jak jej ukazywali sie jej święci
magdalena zofia barat dla mnie jest lepsza niz dzienniki Faustyny
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
grz1969
Użytkownik

Postów: 46
Data rejestracji: 14.08.10
Dodane dnia 04/10/2010
Merkaba , nie obraź się , ale totalnie pogięta jesteś . A do tego cytujesz głupoty , im większe tym chętniej . Przy tym całkowicie nie sprawdzone i pozostające w sprzeczności z Biblią !

Weź przestań czytać te głupoty , a tymbardziej ich nie cytuj !!!
Bo tylko miejsce zajmujesz .


grz1969

Jeśli wiara czyni cuda , trzeba wierzyć , że się uda !
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
merkaba
Użytkownik

Postów: 67
Data rejestracji: 01.08.10
Dodane dnia 04/10/2010
tu się mylisz wcale nie sprzeczne z biblia

bo potwierdzone przez Stefan Wyszyński i Hlonda

Sopoćko był jej przez jakiś czas spowiednikiem

Święta Pani, której koszty wydania w 1939 r. sfinansował
marszałek Edward Rydz-Śmigły, ...

Odnośnie przedstawionych tam wizjii Nieba, Piekła i Czyśćca, to uważam że są zbliżone do opisów innych mistyków już uznanych przez Kościół.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
Ana
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 21
Data rejestracji: 20.09.10
Dodane dnia 04/10/2010
merkaba, ja tak jak kiedyś klikałam z suzuki nie uznajemy niektórych objawień Maryjnych bo są po prostu sprzeczne z naukami PIsma. Jednak, co do niektórych możemy mieć pewność że są prawdziwe chodź nie zawsze mogą być to objawienia matki Jezusa. Moim zdaniem najlepszym źródłem cytowań powinna być Biblia smiley


Przebudzenie

"Niemowlę kruche delikatne i bezbronne
mimo wszystko już żyjące
przebudza się bardzo spokojnie
z czasem dając znać o sobie
jestem i to dla minie teraz najważniejsze
ono oddycha Twoim powietrzem
"....
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
grz1969
Użytkownik

Postów: 46
Data rejestracji: 14.08.10
Dodane dnia 05/10/2010
merkaba napisał/a:
tu się mylisz wcale nie sprzeczne z biblia

bo potwierdzone przez Stefan Wyszyński i Hlonda

Sopoćko był jej przez jakiś czas spowiednikiem

Święta Pani, której koszty wydania w 1939 r. sfinansował
marszałek Edward Rydz-Śmigły, ...

Odnośnie przedstawionych tam wizjii Nieba, Piekła i Czyśćca, to uważam że są zbliżone do opisów innych mistyków już uznanych przez Kościół.


A kim jest pan Wyszyński , albo pani Sopoćko żebym uznawał ich "autorytety" w dziedzinie demonów , nieba czy piekła ? Tymbardziej nie ma nic do rzeczy finansowanie tej dziwnej książki.
Czy uznawania przez kościół jakichś mistycznych mistyków ? Hehehe

Może powiedz jakie opisy piekła czy nieba Ty znalazłaś w Biblii, (o ile czytałaś ?) bo ja przeczytałem całą i nie znalazłem żadnego. Oprócz, że w niebie (gdziekolwiek to jest) mieszka Bóg ze swym synem Jezusem Chrystusem i zastępami aniołów. I ludzi tam nie ma, bo co mieliby tam niby robić ?


grz1969

Jeśli wiara czyni cuda , trzeba wierzyć , że się uda !
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
merkaba
Użytkownik

Postów: 67
Data rejestracji: 01.08.10
Dodane dnia 05/10/2010
masz tutaj opis piekła
On tak przemówił do wszystkich: Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym. (Łk 3, 16-17)

Bo przecież jest rzeczą słuszną u Boga odpłacić uciskiem tym, którzy was uciskają, a wam, uciśnionym, dać ulgę wraz z nami, gdy z nieba objawi się Pan Jezus z aniołami swojej potęgi w płomienistym ogniu, wymierzając karę tym, którzy Boga nie uznają i nie są posłuszni Ewangelii Pana naszego Jezusa. Jako karę poniosą oni wieczną zagładę [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego (2 Tes 1, 6-9)

Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! [r30;] I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego. (Mt 25, 41 i 46)
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
grz1969
Użytkownik

Postów: 46
Data rejestracji: 14.08.10
Dodane dnia 06/10/2010
Czekaj , czekaj , najpierw konkrety .
W pierwszym akapicie piszesz : "plewy spali w ogniu" , ok. to rozumiem, każdy racjonalnie myślący gospodarz chwasty pali a popiół rozsypuje.
Ale w następnym :"pójdą ci na mękę wieczną" ??? Tego to już nie bardzo. Sprzeczne z pierwszym !

Że ogień wieczny, zgoda . Ale wieczne męki w ogniu ?!
Twierdzisz, że Bóg jest sadystą, który nieposłuszne dzieci smaży na ogniu i to jeszcze wiecznie ?!

Merkaba , ktoś Cię straszy ! , i jeszcze robi Ci wodę z mózgu !
Myśl , myśl , bo myślenie ma kolosalną przyszłość !

No i jeszcze opis czyśca i gdzie jest napisane, że ludzie mją żyć w niebie ?!


grz1969

Jeśli wiara czyni cuda , trzeba wierzyć , że się uda !
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
merkaba
Użytkownik

Postów: 67
Data rejestracji: 01.08.10
Dodane dnia 06/10/2010
Bóg jest sadystą
nie jest sadysta to my sami jesteśmy sadystami
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
grz1969
Użytkownik

Postów: 46
Data rejestracji: 14.08.10
Dodane dnia 07/10/2010
merkaba napisał/a:
Bóg jest sadystą
nie jest sadysta to my sami jesteśmy sadystami


Widzę, że ktoś poddał Cię duuużej manipulacji. Sama nie wiesz w co wierzyć i nie potrafisz wytłumaczyć swoich twierdzeń .

Widzisz nie ma piekła i czyśćca , a ludzie nie idą do nieba .
Niebo jest przeznaczone dla Boga, jego syna Jezusa Chrystusa i aniołów.
Ludzie przeznaczeni są do życia w raju, i też nie są sadystami , ludzie są niedoskonali i grzeszni i podlegają władzy szatana , jeśli jej się poddają .
Bóg nikogo nie będzie smażył wiecznie w piekle , Bóg jest miłosierny i przebacza, wszystkim którzy wierzą w ofiarę jego Syna Jezusa Chrystusa .
Życzę Ci oświecenia , bo zagubiona jesteś .


grz1969

Jeśli wiara czyni cuda , trzeba wierzyć , że się uda !
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
merkaba
Użytkownik

Postów: 67
Data rejestracji: 01.08.10
Dodane dnia 08/10/2010
a co Jezus powiedział na krzyżu do drugiego ukrzyżowanego
ze w dzisiaj będziesz ze mną w raju

kto grzeszy sam zgadza się na piekło wieczne

to tak jak z morderco wie ze jak złapią to pójdzie do wiezienia
Bóg jest sprawiedliwy

Bóg postanowił, że karą będzie grzech [sam w sobie] r12; człowiek żyjący w grzechu sam ściąga na siebie karę. Oczywiście grzeszący zadaje przy tym cierpienie swemu bratu r12; tak też było z Kainem, który zabił swego brata Abla.

Bóg Ojciec wszelkie zło dopuszcza ze względu na wolność, jaką dał człowiekowi, i by przez cierpienie jednego człowieka drugi został zbawiony. Tajemnica cierpienia wyjaśniona jest dokładnie w Nowym Testamencie poprzez całe życie na ziemi Moje i Mojej Matki oraz tych, którzy przy Mnie byli.

Bóg dopuszcza istnienie Judaszy; każdy z nich ma szansę [być uratowanym], dopóki trwa jego życie na ziemi. Życie to jest wieczną walką, w której ściera się dobro ze złem. Tajemnica cierpienia zawiera w sobie tajemnicę zbawienia, która pozostaje tajemnicą Boga Ojca.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
grz1969
Użytkownik

Postów: 46
Data rejestracji: 14.08.10
Dodane dnia 08/10/2010
Sorka , znowu manipulacja . Jezus powiedział : "Powiadam ci dziś będziesz ze mną w raju".
Teraz w zalżności od umieszczenia przecinka powstaje albo sprzeczność , ponieważ Jezus nie był "dziś" w raju , jeszcze nie zmarwychwstał, więc złoczyńca nie mógł być z nim w raju , "dziś" !

Prawidłowa interpretacja to: Dzisiaj ci mówię , kiedyś będziesz ze mną w raju (ponieważ uwierzyłeś we mnie). Ale w raju , nie w niebie . a Crystus poszedł do nieba i siedzi po prawicy ojca !

Więźniowie siedzą ale nie są torturowani , a piekło wg. Ciebie to miejscie kaźni , Czyli nie kara ... tylko zemsta , co nie ma nic wspólnego z Bożą sprawiedliwością , czy Bożym miłosierdziem .

Grzech karą sam w sobie ?! Masło maślane ! Karą za grzech są śmierć i choroby, Biblii nie czytałaś ? Czy nie rozumiesz ?
Abel nie cierpiał (nigdzie nie ma o tym wzmianki ? Piszesz Biblię po swojemu ?) Został zamordowany z zawiści !

Coś ściemniasz , cierpienie nie zawiera żadnej tajemnicy ! A jeśli chodzi Ci o cierpienie i śmierć Jezusa Chrystusa , to umarł by zmazać grzech pierworodny , wszystkich którzy uwierzą i nasze cierpienie nie jest Bogu do niczego potrzebne !


grz1969

Jeśli wiara czyni cuda , trzeba wierzyć , że się uda !
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
religioznawca
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 459
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 25.07.10
Dodane dnia 08/10/2010
Temat przesunięty do działu CIEKAWY ARTYKUŁ!


Łaska i pokój!
http://religia.npx.pl/news.php Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
pastorrr
Użytkownik

Postów: 2
Data rejestracji: 31.07.10
Dodane dnia 15/10/2010
Grz nie zgadzam się - stawiaj przecinki gdzie chcesz ale Pan powiedzial że będziesz ze mną w raju - to jest istota sprawy a nie przecinek.Co do pipekla i sadyssty Boga- on daje nam wolny wybór- p[iekło to m-ce które pozbawione jest jakiejkolwiek światłośći czyli mnadzieji,,wiary,dobra,życzliwości i może być porównane do ognia wiecznego - bo do czeg jeszcze więc Bóg nas nie skazuje na to ponieważ całe nasze życie nawouje nas abyśmy wybrali życie wieczne z nim.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
grz1969
Użytkownik

Postów: 46
Data rejestracji: 14.08.10
Dodane dnia 16/10/2010
Możesz się nie zgadzać , wola twoja . Ale jeśli potrafisz , odpowiedz na dwa pytania :
O jakiego Pana Ci chodzi ?
O Pana Kierownika ? O Pana Dyrektora ? Czy o Pana sąsiada ?
A może Pana Jezusa Chrystusa ?
Bo jeśli o Pana Boga to zdaje się , że Bóg ma swoje własne imię które powinno się wyznawać !
Ale przecież pan papież zakazał używać imienia Pana Boga ! Ciekawe dlaczego ?
I drugie pytanie : Kiedy ?
Kiedy mieliby być w raju ? Dziś ? Jutro ? Za 1000 lat czy za 2000 ?

Widzę , że interpretujesz biblię podobnie jak merkaba , jeśli nie wiiecznie w ogniu to przynajmniej w ciemnej szafie bez możliwości wyjścia i złagodzenia kary . Czyli jednak sadysta !

Skąd wam się to bierze ? Bzdury pleciecie bez potwierdzenia (nigdzie w Biblii nie ma wzmianki o Bogu sadyście)

Padliście ofiarą strasznej psychomanipulacji !!!
Ciekawe kto namieszał wam w głowach i dlaczego ?!


grz1969

Jeśli wiara czyni cuda , trzeba wierzyć , że się uda !
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
suzuki26
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 28
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 11.09.10
Dodane dnia 16/10/2010
Tak jak napisał to grz1969 Bóg nie jest sadystą! Kiedyś ktos powiedział tak: "Bóg Chrześcijan jest sadystą bo wg. ich wszyscy źli pójdą do piekła gdzie będą się smażyć.". Co za bzdura. Średniowieczne dogmaty KK mówią że źli trafiają po śmierci do miejsca wiecznych mąk i tam znoszą katusze w ogniu. Nauka ta uwłacza Bogu. JAHWE jest Bogiem miłości i nigdy nie dręczyłby ludzi w ten sposób (1 Jana 4:8). Co byś pomyślał o kimś, kto karze swe nieposłuszne dziecko, wkładając mu ręce w ogień? Czy darzyłbyś go szacunkiem? Czy starałbyś się go poznać? W żadnym wypadku! Na pewno uznałbyś go za strasznego okrutnika. A przecież Szatan chce nas przekonać, że Bóg męczy ludzi w ogniu r12; i że będzie to czynił wiecznie, przez niezliczone miliardy lat!


"... Ja się narodziłem i na to przyszedłem na świat,
aby dać świadectwo prawdzie ;
każdy kto, z prawdy jest, słucha głosu mojego."
Jan 18,37
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
grz1969
Użytkownik

Postów: 46
Data rejestracji: 14.08.10
Dodane dnia 17/10/2010
Dzięki suzuki ... Ale czy przedmówcy zastanawiają się nad naszymi i swoimi słowami ? Wątpię , Pan Bóg jest "dobry" bo złych ludzi będzie smażył w piekle , ale nie nas . Bo my chodzimy do kościoła i modlimy się do figurki na krzyżu .

Smutne ...

Pocieszające jest , że nasilają się symptomy dni końca , więc już nie długo ! smiley


grz1969

Jeśli wiara czyni cuda , trzeba wierzyć , że się uda !
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
camino
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 13
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 27.10.10
Dodane dnia 04/04/2011
Coś tu się tak strasznie zrobiło. Oczywiście z jednej strony Bóg jest miłością, ale z drugiej strony pozostaje w mocy ten tekst Pana Jezusa "Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: sztuczki demonów
mammarzenie
Użytkownik

Postów: 4
Miejscowość: plock
Data rejestracji: 30.05.11
Dodane dnia 30/05/2011

Jeżeli nie jesteś Aniołem nie klikaj na ten napis!!!!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Newsman
Co to jest ?
Tabela Punktów
Forum

http://muminki.dbv.pl/themes/Azara/images/bullet.gif Dodaj Newsa
http://muminki.dbv.pl/themes/Azara/images/bullet.gif 
Dodaj Artykuł
http://muminki.dbv.pl/themes/Azara/images/bullet.gif Inne materiały
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 322
Najnowszy Użytkownik: joanna212
Copyright © 2010
Religioznawca | Suzuki26 |

453723 Unikalnych wizyt
Engine: PHP-Fusion v6.01.6 © 2006
Future Theme Bordeaux by Amilla Dee Webdesign


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashionideas.icu